Tonik - kluczowy element w pielęgnacji skóry

Witajcie kochani! 💗

W tym poście przybliżę wam jak ważną rolę w codziennej pielęgnacji odgrywa tonik oraz jak w łatwy sposób można zrobić taki w warunkach domowych, z produktów, które każdy z nas posiada w lodówce. Ja swój dodatkowo wzbogaciłam o inne składniki, ponieważ, zostały mi one po robieniu kremu, a szkoda by było gdyby się zmarnowały. Także zapraszam do czytania 😊


~~*~~

Zacznijmy zatem od tego, że demakijaż jak wiemy odgrywa ogromną rolę w pielęgnacji skóry. Powinien być on wykonywany codziennie  niezależnie od tego czy tego dnia nosiłyśmy makijaż czy też też nie. Więcej na temat całego demakijażu podejrzewam, że pojawi się kiedyś na blogu, teraz jednak chciałabym skupić się jak już wyżej pisałam na toniku.

Tonik 


To preparat, którego głównym zadaniem jest przywrócenie skórze naturalnego pH, które wynosi około 5,5. Preparaty używane wcześniej do pozbycia się makijażu czy zanieczyszczeń, często mają lekko zasadowy charakter. W przypadku różnych rodzajów cery, preparaty do mycia również są różne. Jedne pozostawiają po sobie tłusty "film" - mleczka, inne mogą za to wysuszać i pozostawiać wrażenie ściągniętej skóry - żele, pianki do mycia. Dzięki tonikowi właśnie sprawiamy, że nie zależnie jaki preparat był używany, zostaje przywrócone pH, dzięki temu, że jego pH samo w sobie wynosi od 3 do 4. Dodatkowo za sprawą zawartych w nim  humektantów (np. gliceryny), które wiążą wodę i pomagają skórze zachować odpowiedni poziom nawodnienia. 
Przy wyborze toniku należy sprawdzić przede wszystkim skład, by upewnić się czy żaden ze składników nas nie uczuli oraz czy będzie on odpowiedni dla naszej cery. W składnie jednak nigdy nie powinien znaleźć się alkohol, ponieważ sprawi on, że skóra będzie się dodatkowo wysuszać.  
Tonik nie tylko powoduje, że skóra się nie przesusza, ale także sprawia, że staje się mniej podatna na infekcje. Tonizacja jest także kluczowa i traktowana jako wstęp do kolejnych etapów zabiegu, zarówno w gabinetach kosmetycznych jak i w warunkach domowych, jeśli chcemy nałożyć sobie peeling czy też maskę. Dzięki temu etapowi skóra staje się bardziej chłonna, niczym zmoczona gąbka, która lepiej przyswaja składniki aktywne, zawarte w peelingach, masach, serach czy kremach.



  ~~*~~



W takim razie jak już wiecie jak ważna jest rola  toniku, przedstawię wam jeden z moich ulubieńców. Każdy chyba z nas spotkał się w drogeriach z tonikiem ogórkowym. W moim przypadku na prawdę działa cuda, a wypróbowałam już parę drogeryjnych toników i przy tym się zatrzymałam, gdyż mi najbardziej odpowiada. Babcia opowiadała mi również, że jej mama oraz ona, jeszcze jak nie było dostępnych kosmetyków, same robiły sobie tonik ogórkowy i przemywały nim  codziennie twarz. Także widzimy, że jest on z kobietami od bardzo dawna, lecz co on ma takiego w sobie?

Już objaśniam, w kosmetologii przede wszystkim ogórek doceniany jest za swój bogaty skład. Jest źródłem m.in. soli mineralnych, kwasów organicznych oraz takich witamin jak A,C, E oraz tych z grupy B.  Ponad to w jego składzie możemy znaleźć duże stężenie enzymów, a jego pH jest zbliżone do pH skóry. Zatem jego ekstrakt nie tylko łagodzi oraz zmiękcza naskórek, ale również  pielęgnuje i działa jako antyoksydant.

Jak zrobić taki tonik w warunkach domowych?


 Jest to, że tak to ujmę dziecinne proste i każdy sobie z tym poradzi. 


Potrzebne będą:
- jeden średni ogórek
- naczynie - zlewka
- woda demineralizowana 
- bagietka, bądź łyżeczka 
- sitko 
- pusta buteleczka


Opcjonalnie:
- kwas hialuronowy 1%
LBF naturalny konserwant
- hydrolat z róży białej


Na początku dokładnie myję ogórka oraz dezynfekuję np. spirytusem. Wszystkie naczynia oraz sprzęt, również traktuję w ten sam sposób, by pozbyć się zarazek i niechcianych zanieczyszczeń. Następnie kroję ogórka w plastry i wrzucam do przygotowanego naczynia wypełnionego 150 ml wody. Bagietką (możecie użyć łyżeczki) rozgniatam ogórki, przykrywam folią spożywczą i odstawiam na kilka godzin. 










Po trzech godzinach jeszcze raz miażdżę ogórki bagietką i biorę kolejne naczynie, do którego będę przelewać wodę przez sitko. Ogórki, które nam zostaną na sitku miażdżę dodatkowo łyżeczką, by uzyskać jak najwięcej bogatego w składniki soku. Resztę wyrzucam do kosza. 









Na tym etapie możecie skończyć, gdyż już w tym momencie powstał nam tonik, wystarczy tylko przelać go do buteleczki i używać rano i wieczorem tuż po umyciu twarzy.





Ja natomiast dodam jeszcze parę rzeczy, których już w domu możecie nie posiadać i trzeba by było je zamówić. Dla ułatwienia sobie sprawy przelewam powstały płyn z powrotem do zlewki i dodaję kolejno:




- 5 ml kwasu hialuronowego
- 5 kropli konserwantu, dzięki temu tonik, posłuży nam dłużej i nie popsuje się tak szybko 
- 5 ml hydrolatu z róży białej, która nie tylko nada nam zapach, ale wzbogaci tonik, o kolejne aspekty pielęgnacyjne.








Całość mieszam i dopiero teraz przelewam do buteleczki. 

W ten właśnie o to sposób zrobiliśmy domowy, ale przede wszystkim w pełni naturalny tonik. Bez zbędnych substancji, które często znajdują się w tych drogeryjnych preparatach.





Zachęcam was zatem moje drogie do wykonania takiego toniku oraz do przetestowania go. Jeśli macie jakieś pytania, śmiało możecie je zadawać pod spodem oraz jeśli macie jakieś propozycje, co do kolejnych postów, jestem otwarta na wszelkie propozycje. Może zrobimy razem płyn dwufazowy?

*Składniki, które wykorzystałam z pełnym opisem ich właściwości możecie jak zawsze znaleźć w zakładce surowce.

Tymczasem trzymajcie się i nie zwariujcie podczas kwarantanny. #zostanwdomu
Buziaki,
A.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Słowem wstępu

Krem w domowych warunkach?